Zmiany, zmiany…

Zmiany, zmiany...

Ufff… długo nas tutaj nie było, prawda? Ostatnie wpisy z wakacji, a tymczasem w kącie pokoju choinka, a za oknem ośnieżone szczyty. Zaraz, zaraz… co jest za oknem?

Tak, to prawda! Po pierwsze, mamy okno w kuchni, a po drugie naprawdę widać przez nie góry. I to nie byle jakie, ale nasze ukochane Beskidy. I przestrzeń, zamiast okien pobliskiego jedenastopiętrowca.

Każdy, kto czytał opis tego bloga, wie, że taki właśnie był plan. :) I wiecie, co? Udało się! Wyprowadziliśmy się z Warszawy w lipcu, i – przynajmniej na razie – nie mamy zamiaru tam wracać.

Zmiany, zmiany...

A teraz marzenia kontra rzeczywistość, czyli miało być tak pięknie, ale… życie trochę nas zaskoczyło tą przeprowadzką i jeszcze trochę musimy popracować nad tym, żeby wszystko wróciło do normy. W związku z tym mamy trochę mniej czasu na pieczenie, gotowanie, stylizowanie i fotografowanie przygotowanych potraw.

Poza tym pod choinkę dostaliśmy w tym roku najpiękniejszy na świecie prezent, który jednak zajmuje nam większą część dnia. :)

Zmiany, zmiany...

Co to dla Was oznacza? W dalszym ciągu będzie u nas pysznie, pikantnie, słodko, słono, kolorowo, cynamonowo (a jakże!), czasem swojsko, czasem wykwintnie… Będą nostalgiczne opowieści, przepisy z babcinych zeszytów, przekazywane w naszej rodzinie z pokolenia na pokolenie, ale też efekty kulinarnych eksperymentów i inspiracji. Czyli po prostu będzie jak dawniej, tylko może trochę rzadziej, przynajmniej chwilowo. :) Mamy jednak nadzieję, że mimo wszystko będziecie do nas zaglądać w poszukiwaniu pomysłów lub po prostu po to, żeby sprawdzić, co słychać. :)

Pozdrawiamy,

3xJ

Zmiany, zmiany...

Summary
Zmiany, zmiany...
Article Name
Zmiany, zmiany...
Description
Kilka słów o tym, dlaczego tak długo nas nie było. :)
Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *