O mnie

Pamiętacie Malwinkę, bohaterkę książeczek dla dzieci autorstwa Macieja Wojtyszko? „Malwinka – zegarynka pracowała w centrali telefonicznej i miłym, ciepłym głosem podawała godziny. Oczywiście było tam jeszcze kilka innych osób, dlatego że o godzinę można było się zapytać przez telefon zawsze, ale Malwinka wykonywała tę pracę najczęściej, gdyż posiadała doskonałą dykcję i zawsze starannie trzymała się regulaminu.”  Jak stwierdził Fikander: ” [jej] Imię rymuje się przepięknie…” , a ponieważ od razu się zaprzyjaźniłyśmy, właśnie w Kuchni Malwinki będę dla Was gotować. :)

Odkąd pamiętam, marzyłam o drewnianym domku na wsi, z malwami pod oknem… O dużej, jasnej kuchni, wieeeelkiej spiżarni i ogrodzie pełnym warzyw i owoców. I o pysznym jedzeniu, które przygotowuję dla całej chmary wygłodniałych dzieciaków, ubrana w czerwony fartuch w białe groszki, obowiązkowo z mnóstwem falbanek. Niestety przeprowadziłam się do miasta…  Choć pod oknem nie rosną malwy, a wygłodniała gromadka jeszcze się nie pojawiła, kiedy gotuję, przenoszę się do tego mojego wymarzonego świata. I tym właśnie chciałabym się z Wami podzielić. Zapraszam do Kuchni Malwinki!